Colway

colway

HISTORIA COLWAY 2003 – 2016

2003

Jesienią 2003 roku, 33 letni wówczas marketingowiec Maurycy Turek, mieszkający w malowniczej wsi Koleczkowo, na obrzeżach Gdyni, zaczął namawiać swojego dziewięć lat starszego sąsiada Jarosława Zycha, człowieka z sukcesami w sprzedaży bezpośredniej, do stworzenia razem sieci dystrybucyjnej w konwencji siedmiopoziomowego marketingu sieciowego.

Produktem-lokomotywą dla tego biznesu miał być polski wynalazek biochemiczny o cechach prawdziwego eliksiru młodości – czysty kolagen, izolowany ze skór rybich na jego etapie molekularnym, czyli wówczas, gdy jego cząsteczki, potrójne helisy, są jeszcze tak małe, iż produkty ich rozpadu – peptydy – są w stanie penetrować skórę ludzką. Maurycy postrzegł, jako pierwszy w sposób właściwy ogromny potencjał marketingowy polskiego hydratu kolagenu.

Widząc, jak kolejni wytwórcy żeli kolagenowych nie potrafią znaleźć skutecznej koncepcji kreowania na nie popytu, znalazł sposób, w którym główna wada tego produktu – utrata jego stabilności pod wpływem temperatury – zamieniała się w zaletę. Sprzedaż z ręki do ręki, kiedy każdy uczestniczący w łańcuchu dystrybucyjnym sam dba o ochronę termiczną kolagenu, gdyż już za niego zapłacił. Kiedy sprzedawca jest najpierw sam konsumentem tego niezwykle skutecznego kosmetyku, więc swoją opowieścią o efektach jego stosowania czyni mu najlepszą możliwą na świecie reklamę – osobiste, przepełnione szczerymi emocjami świadectwo, w kontakcie z osobą mu znajomą i przyjazną. Wykorzystanie tego fenomenu miało w następnych latach poskutkować sprzedażą milionów flakonów Kolagenu Naturalnego, a później też wielu innych produktów, zaś wizja Maurycego – wielotysięczna Organizacja dystrybucyjno konsumencka – zmaterializowała się niemal co do joty.

Warunki pozafinansowe, od jakich uzależnił zaangażowanie się w projekt Maurycego – Jarosław, brzmiały tak: marketing ten ma być odwrócony w kierunku interesów jego uczestników, bez „starterów”, bez zarabiania na szkoleniach, na materiałach drukowanych, na testerach. Całkowita antyteza amerykańskiego, amwayowskiego modelu sieciowego. Żadnej „ściemy”.
Legendy produktowe oparte o fakty, Plan Finansowy skonstruowany w sposób „spłaszczony”, tak by nie obiecywał fortun, ale szybko i realnie płacił kwoty przyzwoite jak największej ilości zaangażowanych.

Wszelkie wątpliwości rozstrzygane zawsze na korzyść tych, którzy kreują obrót. Podział zysków pomiędzy organizatorami dystrybucji, a uczestnikami całkowicie transparentny i hojny dla tych ostatnich. Z nieutracalnością raz osiągniętych rabatów i praw do prowizji. Bez „tytułomanii” i wielu rang. „Mało igrzysk – dużo chleba”. Rozwój organiczny, bez wymuszania obrotów, strategia nastawiona na długi marsz. Wszelkie zobowiązania płacone natychmiast, a zyski realizowane na końcu. Wspólnicy będą zawsze dla ludzi budowanej organizacji. Będą przewodzić, a nie rządzić. Inwestować, a nie konsumować i cierpliwie czekać na swój sukces finansowy. Pełne poświęcenie dla sprawy, włącznie z życiem prywatnym. Za plecami tylko ściana. Przeszkody należy wyłącznie kruszyć. Jak lodołamacz.                                                                                                                                                          Maurycy się zgodził.

2004

Turek i Zych zakładają Colway – spółkę jawną. Wybierają więc formę działalności, w której właściciele odpowiadają za wszelkie zobowiązania całym swoim majątkiem osobistym. Było to ryzykowne, lecz świetne posunięcie. Obu pionierom nie dawało żadnej możliwości odwrotu: sukces, albo całkowite bankructwo – natomiast w oczach pierwszych rekrutowanych współpracowników budowało zaufanie do raczkującego i biednego na początku przedsięwzięcia. Maurycy tworzy Plan Finansowy, Jarosław legendy marketingowe i kultową „niebieską teczkę”, która doczeka się w kolejnych wydaniach ponad stutysięcznego nakładu. Wspólnicy wszystkie swoje pieniądze do ostatniej złotówki wydają na zaremanentowanie się w Kolagen Naturalny i kilkakrotne objechanie Polski, celem przeprowadzenia ponad stu spotkań z ludźmi, których namawiają, by się do nich przyłączyli. Przychodzą pierwsze sukcesy, a raczej sukcesiki na razie…

W sierpniu 2004 roku Maurycy zwołuje w kuracyjnej miejscowości Ciechocinek pierwszy meeting Colway. Zaprasza 150 osób, a przyjeżdża ich ponad dwukrotnie więcej… Śpiąc gdzie popadnie
i jedząc cokolwiek, uczestnicy wykupują wszystkie materiały informacyjne, testery i Kolageny Naturalne. Colway eksploduje. Do końca roku, do nowego marketingu sieciowego przystąpi blisko pięć tysięcy osób, a w listopadzie miesięczny obrót handlowy młodej firmy zbliży się do miliona złotych wartości katalogowej produktów.

2005

W wielu miastach polskich odbywają się spotkania informacyjno – rekrutacyjne, na których nierzadko sale pękają w szwach. Colway nie ma wówczas jednak jeszcze żadnego programu szkoleniowego
i nie potrafi wykorzystać swojej nadspodziewanej popularności. Na pierwszej rocznicy firmy w Warszawie zjawia się blisko 1200, w większości przypadkowych jeszcze wtedy osób, więc nie przekłada się to na dalszy rozwój organizacji. Mimo tego, Colway może się już wówczas poszczycić pierwszymi liderami, którzy zarabiają prowizje idące w tysiące euro miesięcznie, pierwszymi strukturami zagranicznymi w Czechach i na Ukrainie oraz siedzibą w kupionym bez żadnego kredytu w Koleczkowie budynku, którego kubatura wystarczy firmie na wiele następnych lat.

2006

Ogromne zainteresowanie biznesem Colway w jego pierwszych miesiącach jakby minęło. Druga Rocznica Colway nie jest zbyt udana. Firma się rozwija, lecz jej przyrosty obrotowe w Polsce są powolne. Przez trzy kolejne lata zaledwie kilkuprocentowe, licząc rok do roku. Znacznie lepiej idzie za granicą. Są jednak także inne osiągnięcia. Oferta produktowa wzbogaca się o pierwsze kosmetyki, też z kolagenem w składzie. Są to kremy na dzień i noc, które zdobyły sobie, dzięki bardzo bogatej formule rzeszę wiernych po dziś dzień konsumentek. Kolagen Naturalny miał już w tamtym roku odporność termiczną bliską 26⁰ C, co zakończyło wiele dramatów związanych wcześniej z jego utratami przez Dystrybutorów, na skutek przegrzania. Wspólnicy wiedzą już wtedy, iż nie mogą ufać wytwórcy kolagenu i że muszą czym prędzej inwestować we własne badania i innowacje biotechnologiczne. Opracowana zostaje metoda łamania membran bakteryjnych na wczesnym etapie wytwarzania kolagenu, z pomocą substancji niekwalifikowanych w kosmetologii w ogóle jako konserwanty, takich jak np. glikol kaprylowy. Pozwoliło to na całkowite wyeliminowanie ze składu parabenów. Kolagen Naturalny stał się, już nie tylko z nazwy, najbardziej naturalnym preparatem anti-age na świecie. O produkcie tym zaczęły krążyć legendy…

2007

Był to pierwszy rok stabilizacji młodego biznesu. Uzyskania całkowitej płynności finansowej, wdrożenia systematycznych szkoleń, tworzenia bardzo swoistej kultury organizacyjnej i budowania rdzennych wartości. Pierwszych integracyjnych wyjazdów zagranicznych, dostosowania wykładni Planu Finansowego do postulatów uczestników Sieci. Rok ten przyniósł firmie Colway również kilka nowych przyczółków zagranicznych. Kolagenowy biznes zaistniał na dobre we Włoszech i na Ukrainie, zaczął się w Bułgarii, w Rosji, w USA, w Niemczech, w Kanadzie, nawet w Wietnamie. Colway dorobił się własnego laboratorium i pokaźnej już wiedzy o biochemii białek, przede wszystkim kolagenowych, która wyłożona została w kultowym Zeszycie nr 2. Ukraiński chirurg i pasjonat kolagenu, Siergiej Batieczko napisał dla Colway pierwszą naukową książkę , która stała się afirmacją produktów, postrzeganych wcześniej przez wiele osób wykształconych, jako niewiarygodne. On także podsunął pomysł na liofilizowanie Kolagenu Naturalnego. Tak urodził się kolejny produkt Colway, jaki przez następne lata powoli, ale sukcesywnie zdobywał tysiące i dziesiątki tysięcy klientów. Kultowy już dzisiaj, ocierający się efektami działania niemal o medical fiction, pierwszy suplement diety Colway – robiący finalnie w Pierwszym Planie Finansowym okresami nawet 40% obrotów firmy. Kompleks aminokwasowo – algowo – witaminowy: COLVITA. Był on także pierwszą historycznie marką własną firmy Colway, zastrzeżoną w Urzędzie Patentowym.

2008

Colway fetował milionowe opakowanie Kolagenu Naturalnego zużyte przez konsumentów. Była to już marka rozpoznawalna. Od tamtego roku, ktokolwiek wpisuje w wyszukiwarkę internetową słowo: „kolagen”, pisane w polskiej transkrypcji, przez kilkanaście pierwszych stron trafia niemal wyłącznie na Colway. Firma, która wyrosła z niczego, stała się wreszcie także postrzegana w sektorze marketingu sieciowego. Choćby dlatego, że była jedyną w branży, gdzie prowizje obliczano nie od wartości zakupów, lecz od wartości katalogowej produktów (i to brutto! – w dodatku przez wiele lat takie je wypłacano! – od VAT-u oddawanego przecież fiskusowi, także!). Colway stał się postrzegany, jako network marketing będący antytezą dla amerykańskiego modelu tego biznesu. Wolny od wszelkich elementów piramidalnych, bo nie uzależniający przystąpienia do biznesu, od zakupu żadnego „startera”. Wolny od zarzucanych tak często firmom MLM cech sekty ekonomicznej, bo obywający się bez tytułów i rytuałów, edukujący wyłącznie w zakresie kompetencji sprzedażowych i wiedzy o produktach, a nie wpajający nikomu ślepej miłości do firmy. Nie hermetyzujący się, otwarty na krytykę, nie manipulujący, nie wyciskający z nikogo obrotów handlowych. Transparentny, ultraliberalny i przyjazny dla uczestników. Choć brzmi to nieprawdopodobnie – Colway jest do dziś jedyną na świecie firmą z sektora MLM z sukcesem, o której przez ponad 12 lat w żadnym medium nie powiedziano praktycznie jednego złego słowa! W całej sieci internetu również trudno znaleźć niepochlebne wpisy o tej organizacji. Marketing sieciowy z ludzką twarzą, z charyzmatycznymi przywódcami, głoszący, że ten biznes to nawet nie handel, lecz intensywne, dochodowe życie towarzyskie. Im bardziej intensywne, tym bardziej dochodowe! Drzewo przyjacielskiej umowy zawartej pomiędzy „ojcami założycielami” w grudniu 2003 roku zaczęło wydawać owoce.

2009

Rok 2009 przyniósł organizacji Colway w Polsce przełom w postaci znacznego przyspieszenia. Jako, że zbliżała się 5-ta rocznica firmy, Maurycy Turek i Jarosław Zych zdecydowali się zainwestować w imprezę o dużym rozmachu, która miała wzmocnić morale uczestników sieci. Wynajęli na trzy dni piękny zamek krzyżacki w miejscowości Ryn, gdzie sprosili kilkuset Menedżerów i Dystrybutorów, na których spadł deszcz hojnych nagród i wiele innych atrakcji. Pokazując siłę organizacji, wyzwolili ogromną energię, która szybko zaowocowała wejściem Colway na ścieżkę stabilnych, 10% – owych, w skali rocznej wzrostów obrotowych.

W 2009 roku w ofercie produktowej Colway znajduje się już pełna linia kosmetyczna, także kolejny hit : Kolagenowy Żel do Mycia. Od sejmu plemiennego w Rynie zaczął się też w Colway profesjonalizm, właściwy firmie aspirującej do rangi marketingu wiodącego w tym sektorze. Skutkiem zdrady liderki, kurczy się natomiast znacząco, bardzo silna już w tamtym momencie ukraińsko – rosyjska organizacja Colway.

Mimo iż hojny płaceniem Plan Finansowy nie przewidział na to środków – w Colway zaczynają się beneficja inne, niż tylko prowizje. Najlepsi z Menedżerów realizują marzenia o podróżach. Do krajów śródziemnomorskich, do norweskich fiordów, do Afryki – a w tymże 2009 roku na Florydę i wyspy karaibskie.

2010

Rosnące wydatnie w polskich strukturach obroty, oznaczały też coraz większe prowizje. Czołowi Liderzy Colway zarabiali już w tym roku lepiej, niż prezydent kraju, a czołowi Menedżerowie – na poziomie ministrów. Wykształcała się coraz liczniejsza grupa osób zajmujących się zawodowo tylko interesami z Colway, utrzymująca się z nich na przyzwoitym poziomie, jeżdżąca coraz lepszymi samochodami, kształcąca dzieci w dobrych, prywatnych szkołach, budująca domy… Setki ludzi już  z Colway zarabiały, a tysiące dorabiały do budżetu domowego dzięki dystrybucji produktów. W Sieci postrzeganej wcześniej, jako marketing nieco niszowy, taki … głównie dla pań w wieku późnej wiosny, niezbyt nowoczesny – w 2010 roku po raz pierwszy sprzedaż powiązana z działaniami w internecie, sięgnęła 10-ciu % obrotów organizacji! Colway zaczął od tego roku się odmładzać i pojawiać się w nim zaczęło statystycznie coraz więcej mężczyzn. W rodzimym sektorze sprzedaży bezpośredniej nikt już nie wypowiadał się o tej firmie lekceważąco. Niezauważalnie bowiem wyprzedziła ona obrotami wiele działających w Polsce ekspozytur wielkich networków światowych. W swoim miesiącu promocyjnym, jakim zawsze był w Colway listopad – kolagenowa sieć czyniła już wtedy obroty bliskie czołówce branżowej. Zajęło to Turkowi i Zychowi sporo czasu, ale pozwoliło dzięki temu na ustalony wszak pomiędzy wspólnikami na samym początku – wzrost organiczny, dla zdrowia ekonomicznego przedsiębiorstwa najlepszy. Na scenie marketingu sieciowego w Europie Wschodniej pojawił się nowy gracz.

2011

50 – tysięczny zarejestrowany uczestnik Sieci. Milion dolarów obrotu miesięcznego liczony w cenach katalogowych, tylko w polskiej organizacji, to już były wyniki powtarzalne. Imponujące przyrosty w autonomicznym już Colway Bułgaria, który gościł w Nessebarze uczestników obchodów 7-mej Rocznicy Colway. W tymże roku Menedżerowie Colway zarejestrowani byli już w blisko dwudziestu krajach.   W tym praktycznie wszędzie, gdzie znajdują się większe ogniska polonijne. Autonomiczne Przedstawicielstwa funkcjonujące we własnych planach marketingowych, a często też we własnych brandach produktowych, mieściły się w 2011 roku oprócz Bułgarii; we Włoszech, w Szwajcarii, Czechach, Słowacji, w Wielkiej Brytanii, Wietnamie, w Rosji i na Ukrainie. Na mapie Polski w tamtym czasie też już pozostało niewiele regionów, gdzie by nie budowały się struktury konsumencko – dystrybucyjne Colway. „Kolagenowa” firma z wioski pod Gdynią ma już dawno reputację płatnika legendarnego. Rzecz w Polsce rzadko spotykana – wszystkie swoje zobowiązania płaci nie w ich terminie, lecz w chwili wpłynięcia faktury. Postępuje też odwrotnie od wszystkich MLM-ów świata – nie szuka pretekstów, by nie zapłacić prowizji wskutek niedopełnienia przez uczestnika sieci jakiegoś warunku systemowego. Telefonuje wtedy do niego i szuka powodów by zapłacić!

2012

Procesy kolagenogenezy w ludzkim organizmie uwarunkowane są m.in. wysyceniem ustroju przez witaminę C najlepiej, jeśli całkowicie naturalną. Aplikacja naskórna kolagenu i suplementacja aminokwasami budulcowymi dla kolagenu też są znacznie skuteczniejsze, gdy spożywamy systematycznie dobrze przyswajalną witaminę C. Mimo, iż ta nisza produktowa wydawała się szczelnie wypełniona, Colway wprowadził, poczynając od 2012 roku do obrotu witaminę C z kiełkującej gryki i pomarańczy gorzkiej, która odniosła duży sukces rynkowy. Nadal rozszerzał się też katalog produktów kosmetycznych. W maju 2012 Colway rejestruje wszystkie swoje produkty kosmetyczne, jako ich Producent i podmiot odpowiedzialny, który wprowadza je po raz pierwszy do obrotu na obszarze Unii Europejskiej. Tym ruchem „politycznym” Colway tworzy podstawę prawną do przejęcia marki „Kolagen Naturalny Platinum, Silver, Graphite”, która jest dla Sieci produktem flagowym. Na ósmych urodzinach firmy, jej współpracownicy wypełniają Teatr Muzyczny w Gdyni. Rok ten był pasmem sukcesów Colway. Czasem zawarcia ważnych sojuszów biznesowych, dzięki którym rozpoczynają się prace m.in. nad odporną na temperaturę formułą kolagenu i nad wdrożeniem szeregu substancji pionierskich w kosmetologii i w suplementacji. Firma dysponuje już także prestiżowym apartamentem z panoramą na warszawskie city. Specjaliści od planów finansowych w MLM, odkrywają, że Colway wypłaca prawdopodobnie najwyższą średnią prowizję na głowę statystycznego beneficjenta przychodu pasywnego – ze wszystkich organizacji network marketing na świecie!

2013

Colway to już doskonale rozpoznawana marka, nie tylko w branży sprzedaży bezpośredniej. Co najmniej pół miliona Polek nabyło choć raz produkt tej firmy, dziesiątki tysięcy mówi, że jest od tych produktów „uzależniona”. W sieci internetu również pierwszym skojarzeniem ze słowem „kolagen” jest słowo Colway i długo, długo nic za nim… Organizacja w przyspieszonym tempie nadrabia zapóźnienia w dziedzinie informatyzacji. Edukuje swój menegement w posługiwaniu się narzędziami internetowymi, tworzy swoje media, niebawem nawet własną telewizję – kolejny z projektów Maurycego Turka. Struktury Colway szkolą najlepsi w polskim marketingu sieciowym trenerzy.       Nie wdrażają bezkrytycznego przywiązania do firmy, lecz rzetelne kompetencje. Wykształca się rdzeń organizacji, tworzony przez ludzi, którzy całkowicie związali z nią swoje losy i karierę. Rocznice lub wyjazdy nagrodowe dla najlepszych odbywają się w formie tygodniowych wczasów w luksusowych hotelach. Setki ludzi zarabiają już z Colway zauważalne pieniądze, a tysiące efektywnie podreperowują domowe budżety. Coraz rzadziej się zdarza, by Dystrybutorzy Colway odchodzili do innych marketingów sieciowych, natomiast coraz więcej osób z innych organizacji migruje do Colway. Firma krzepnie organizacyjnie i finansowo. Ma już własny dorobek naukowy i fachową literaturę. Dziesiątki filmów i filmików na kanale youtube. Projektantów receptur i wizerunku produktów. Laborantów, prawników, tłumaczy i ekspertów w innych, potrzebnych do dalszego rozwoju dziedzinach. Zyskuje kolejnych sojuszników wśród biznesmenów i naukowców – wynalazców. Kładzie silne podwaliny pod rodzący się powoli, lecz konsekwentnie – niezwykle ambitny projekt.

2014

Maurycy Turek przedstawia partnerom swoją kolejną wielką wizję: Colway International – całkowicie nowy marketing sieciowy, o zasięgu globalnym, rozpoczynający się w Polsce. Z własną ofertą produktową i Planem Finansowym. Nowa firma – Spółka Akcyjna z odrębną strategią, wyposażona w nowoczesne narzędzia marketingowe.

Plan Finansowy Colway uniemożliwiał praktycznie ekspansję międzynarodową. Nie posiadał na to niezbędnych rezerw pieniężnych. Zapisy Umów, których wspólnicy nie mogli przecież nie dotrzymać – wykluczały zaś zmienianie go. Formuła Przedstawicielstw Zagranicznych z nielicznymi wyjątkami okazała się nieefektywna. Tymczasem Colway miał wkrótce otrzymać atrybut, na który czekał latami: Kolageny Natywne nie bojące się denaturacji termicznej. Klucz do powtórzenia w skali międzynarodowej polskiego sukcesu. W roku 2014 jest już właściwy czas by o tym myśleć. Firma jest okrzepła finansowo i ma potężne zaplecze biotechnologiczne. Stanowi już także doskonały zespół oparty o dwudziestoosobową, kompetentną, doświadczoną i powszechnie lubianą załogę pracowników etatowych. Finansami i sprawami organizacyjnymi rządzi w sposób perfekcyjny Daria Wasiluk. O stronę estetyczną i jakościową produktów kosmetycznych Colway zabiega Adriana Lenartowska. Colway dzięki jej staraniom znacznie zyskuje wizerunkowo. Kiedyś partnerki w życiu prywatnym Maurycego i Jarka, założycieli Colway – Daria i Adriana przedzierżgnęły się w ich wspólniczki, świetnie współzarządzające rozwijającym się biznesem. To również z ich wydatną pomocą Colway dokonuje w 2014 znacznego postępu organizacyjnego. Wizja projektu Colway International wymaga wielu przygotowań i ogromnych inwestycji, ale Colway już jest na nie stać. Przeciętny miesięczny obrót organizacji przekracza w tymże roku milion euro, co plasuje kolagenową sieć tuż za potentatami dystrybucji bezpośredniej w Polsce. Uruchomienie nowego projektu – Colway International – było jedynym możliwym; logicznym, logistycznym, prawnym i etycznym manewrem. Było fantastyczną koniecznością, której żądał dalszy rozwój. Którą wzywała wizja i o którą dopominała się pasja.

10 – ta, okrągła Rocznica Colway staje się wydarzeniem, o którym dużo i długo mówiono w branży. Wynajęty został na trzy dni budynek warszawskiego Marriotta , a na Galę urodzinową Filharmonia Narodowa. Na pompatycznej   Gali ponad dwustu czołowych Menedżerów Sieci otrzymało w podziękowaniu za ich wyniki – prawdziwe brylanty pokaźnych kształtów. Najlepsi o wadze pełnego karata.

W roku 2014, kolejnym dla Colway przełomowym, firma zerwała dotychczasowe kotwice w postaci hamujących jej rozwój i coraz bardziej toksycznych związków z jednym z dostawców produktów, zdywersyfikowała podwykonawców i przejęła całkowitą kontrolę nad wszystkimi swoimi markami. Uzyskała też dla Kolagenu Naturalnego ochronę patentową. Po latach prac biotechnologicznych Colway dostał też wreszcie do rąk kolagen nie bojący się denaturacji pod wpływem temperatury. Klucz do ekspansji międzynarodowej.   Firma nawiązała stałą współpracę z wynalazcami i pasjonatami w osobach prof. Andrzeja Frydrychowskiego, dr Jana Czarneckiego, dr Marka Jędryczki i dr hab. Błażeja Dolniaka, a także biznesmena, mecenasa i współtwórcy przełomowych projektów biotechnologicznych – Piotra Pakuły – uzyskując dzięki nim dostęp do patentów i do substratów, jakich nie ma nikt na świecie, albo przynajmniej nie ma ich w takich formułach i za taką cenę.

Jesienią, w Ossie odbył się jeszcze jeden tego roku Zjazd Menedżerów Colway. Niezwykle ważny sejm plemienny. Był wydarzeniem brzemiennym i mocno zapadłym w pamięć, gdyż uczestnikom została tam pokazana siła Organizacji oraz jej nowi sojusznicy w świecie biznesu i polskiej nauki. Atrybuty, przyszłość produktowa i rozwojowa. Odkryte zostały wszystkie karty i zaprezentowana wizja projektu Colway International.

Uskrzydlona tym polska organizacja Colway pokazała w listopadzie 2014 swój potencjał. Miesięczny wynik sprzedażowy w ogłoszonej promocji sięgnął 17 milionów złotych! Oznaczało to obrót porównywalny z takim, jakie czynią nad Wisłą najsilniejsze sieci network marketing. Zrzeszające dziesięciokrotnie większą liczbę aktywnych uczestników.

29 grudnia w warszawskiej kancelarii notarialnej podpisany zostaje akt założycielski Spółki Akcyjnej Colway International. Oznajmiający oficjalnie ograniczenie swojej roli w nowym projekcie jedynie do funkcji członka Rady Nadzorczej C.I. SA – Jarosław Zych – oddaje 20% akcji Colway International swojej dotychczasowej, wieloletniej partnerce prywatnej Adrianie Lenartowskiej, a na Prezesa Zarządu rekomenduje wspólnikom człowieka z sukcesami w marketingu sieciowym, jednego z najlepszych polskich trenerów biznesu, twórcę katedry studiów wyższych MLM, związanego od lat z Colway – Bernarda Jastrzębskiego. Wiceprezesem Spółki Akcyjnej i udziałowcem C.I. SA zostaje pełniąca jednocześnie funkcję Głównej Księgowej w całej grupie kapitałowej Colway – Daria Wasiluk. Ojciec pomysłu zarówno Colway „klasycznego”, jak i Colway International, Maurycy Turek wchodzi do Rady Nadzorczej C.I.

2015

Colway otrzymuje branżowego Oskara! Statuetkę MLM Business Awards i miano najlepszej polskiej firmy MLM w 2014 roku! Był to laur, na który ta Organizacja zdecydowanie zasłużyła i na który solidnie zapracowała wspinając się przez 11 lat od nazywanej prześmiewczo „marketingowym Nikodemem Dyzmą”, łamiącej wszelkie kanony, nikomu nieznanej małej firmy, z siedzibą w domu na wsi pod Gdynią – do pozycji 5-6 rocznego wyniku handlowego na mapie polskiego sektora wielopoziomowego marketingu sieciowego! Colway zajmuje nawet w polskiej branży MLM miejsce Pierwsze, mianowicie w dyscyplinie: obroty handlowe w stosunku do ilości uczestników w ich tworzenia zaangażowanych.Oraz bezdyskusyjnie miejsce Pierwsze w dyscyplinie: prowizja wypłacana per capita jednego Uczestnika dystrybucji wielopoziomowej. Rdzennie polskie przedsięwzięcie, które przez dziesięć lat rozwijało się w sposób organiczny, systematycznie ale nie burzliwie – wchodzi w tymże roku 2015 na ścieżkę rozwoju galopującego. Porównanie obrotów handlowych pierwszych trzech miesięcy, z analogicznymi w roku poprzednim pokazuje blisko 30% – owy wzrost obrotów!

W marcu i kwietniu odbywają się Spotkania Otwarte Colway International Project w 20 – stu Miastach, na których pojawiły się tysiące zainteresowanych wizją pierwszego, rodzimego i opartego   o polskie technologie i wynalazki – partnerskiego marketingu o ambicjach globalnych. Biznesu MLM, który odwraca wektory i zaczyna się tutaj – w Polsce!

26 kwietnia z udziałem ponad 2 tys osób w Arena Gdynia, podczas imprezy zorganizowanej w obsadzie, oprawie i z rozmachem niespotykanymi dotąd w polskim marketingu sieciowym – zainaugurowano start Colway International. www.colwayinternational.com

Bezpośrednio z Wielkiej Gali Inauguracyjnej elita Sieci przeniosła się na prom pasażerski Stena Line, na którym w trakcie rejsu rozrywkowego do Szwecji obchodzono hucznie 11 Rocznicę COLWAY. Od tego wieczoru coraz częściej mówi się (dla odróżnienia od Colway International) – Colway „klasycznego”.

Aż do października tego roku niemal cała uwaga, praca, pasja i energia obu prezesów i kadry Colway skupiona była na ułatwieniu „młodszej córce” jak najlepszego startu. Gdy jednak po kilku miesiącach rozruchowych Colway International „zaskoczył” wreszcie na poziomie obrotów zbliżających się w dobrych miesiącach do połowy wyniku handlowego Colway „klasycznego” – Jarosław Zych dotrzymał słowa, które dał Klubowi Liderów Colway. Obietnica ta mówiła, że on w sposób zaplanowany i przemyślany, dlatego właśnie nie bierze sobie żadnej funkcji w C.I. SA, by zarządzać tak, jak robił to przez minione lata – z pełnym swoim zaangażowaniem pierwszym, archetypowym, rdzennym biznesem Colway!

Było to Sieci bardzo potrzebne. Mimo bowiem, iż rychło odsetek nowych partnerów, którzy przystąpili do Colway International sięgnął 65% osób, które nigdy wcześniej nie były w Colway, to jednak główne obroty czynili i w tamtej organizacji Menedżerowie Colway „klasycznego”, którzy choć otrzymali gratkę w postaci drugiego dochodu, to często czuli się na rozdrożu, nie umiejąc ani połączyć aktywności w dwóch marketingach o bardzo różnej strategii, ani dokonać wyboru, w który z nich zaangażować się profesjonalnie. Jak zawsze w procesie zmian i powstawania nowego – rodziło się także mnóstwo plotek i obaw, co do intencji przywódców Colway.

Jarosław Zych przyrzekł również Liderom, iż flagowe produkty Colway – Kolagen Naturalny i Colvita pozostaną wieczyście na wyłączność tej organizacji. Że on osobiście jest gwarantem tego, iż jakich by sukcesów nie święciła „młodsza siostra”, to Colway „klasycznemu” nie zagrozi ani wchłonięcie, ani zaniedbanie go, czy też zepchnięcie na dalszy plan zainteresowań jego twórców.

Zrobił więcej niż obiecał. W rekompensacie za „zabranie” Colway „klasycznemu” na start biznesu Colway International Kolagenów Natywnych, które od zarania prac nad nimi przeznaczone były, by podbijać nimi daleki świat, za zabranie także dwóch dobrze rotujących suplementów – Colway otrzymał dwa wielkie szlagiery: Szampon z diosminą realnie zagęszczający włosy i Atelokolagen Colway – prawdziwy cud nie tylko biotechnologii białek kolagenowych, ale i sztuki konfekcjonowania kosmetyków.

Jesienią 2015 w Colway zdarzył się też istny „cud gospodarczy”. Organizacja, która oddała „młodszej siostrze” świetnie się sprzedające, wylansowane już produkty i ogromną ilość kwantów energii marketingowej, a także niemało zasobów Uczestników, która od roku była istotnie zaniedbana, jeśli chodzi o pracę szkoleniową, rekrutacyjną i właściwie każdą inną, w której posiano niepewność i sporo zamieszania – ta Organizacja niemal powtórzyła nieprawdopodobny wynik Promocji Listopadowej z roku 2014! Przy czym działo się to równolegle z biciem największych rekordów obrotowych także przez Colway International.

Zdarzył się niespotykany w marketingu sieciowym precedens – środowisko networkerów, które wyłoniło spomiędzy siebie nową organizację (z sukcesem – dodajmy), nie obniżyło lotów w swoim mateczniku biznesowym! Nikt z osób niechętnych naszemu przedsięwzięciu w taki rozwój wypadków nie wierzył. Takiemu „ciągnięciu dwóch srok za ogon” wróżono sromotną klęskę i przyjmowano za to nawet zakłady.

2016

Kiedy Colway International wszedł na ścieżkę stabilnego rozwoju, Jarosław Zych ogłosił swój pełny „powrót” do matecznika Colway oraz program: „Ofensywa Colway 2016”. Powstał nowy zespół, którego zadaniem stało się unowocześnienie do końca roku 2016 tego przedsięwzięcia, uzbrojenie go w narzędzia marketingowe, pomagające w docieraniu do zupełnie nowych środowisk. Także w prosty i duplikowalny program szkoleniowy i kolejne nowe, bardzo atrakcyjne produkty. Wszelkie reformy przeprowadzane być miały metodą ewolucji, a nie rewolucji i z poszanowaniem wypracowywanych przez lata wartości rdzennych Colway, którymi są: relacje i raz jeszcze żywe relacje na każdym poziomie współpracy, poczynając od pełnej dostępności zarządu, po kontakty w „małych organizacjach” dystrybutorskich. Którymi są także: liberalność systemu, duża swoboda działania, wręcz autonomiczność uczestników Sieci. Również transparentność tego biznesu we wszystkich jego aspektach, silnie wbudowane i niespotykane w network marketingu mechanizmy demokratyczne i coraz mocniejsze więzi „plemienne”. Colway ma być nadal marketingiem, w którym firma jest dla ludzi, a nie ludzie dla firmy, może jednym z ostatnich skansenów MLM, który ciągle wymyka się ustandaryzowaniu, procedurom i porządkowaniu rzeczywistości podobnemu do reguł korporacyjnych.

Przeprowadzono kilka Spotkań Otwartych w różnych miastach, informujących o reformach oraz silnym zamiarze popchnięcia „starego” biznesu na nowe ścieżki rozwoju. Wdrożono usprawnienia logistyczne, uruchomiono nową domenę internetową.

Dyrektorem ds. Szkoleń i Innowacji została znana w Colway od 2008 roku jako trener Karolina Górska, której tournée warsztatowe od razu zaczęło przynosić wymierne efekty. Pierwsze, niewielkie jeszcze udziały i funkcje marketingowe objął syn prezesa – Nikita Zych. Do współpracy w zakresie prezentacji i szkoleń produktowych zaproszono Paulinę Michalską.

2016 rok to również „powrót” do Colway profesora Siergieja Batieczki, którego wykłady w każdym mieście, gdzie się pojawiał, ściągały prawdziwe tłumy i pomagały wydatnie w rozszerzaniu bazy osób współpracujących.

Nowym autorytetem naukowym i realnym dostawcą produktów o właściwościach wręcz sensacyjnych stał się wynalazca 6-nitrostilbenu, materiału wybuchowego, bez którego nie opuszcza orbity ziemskiej żadna rakieta kosmiczna –
i twórca uznanych w światowej kosmetologii receptur pielęgnacji włosów – dr Krzysztof Słoń.

Od początku roku klasyczny biznes Colway doświadczał silnego ożywienia. Po tygodniowym świętowaniu 12 – tej Rocznicy na Krecie, zniknęły już ostatnie wątpliwości co do tego, czy właściciele   i twórcy pierwotnego biznesu otaczają niezmienną opieką i wsparciem „starszą córkę”, rdzeń i opokę przedsięwzięcia pod szyldem Colway. Organizacja oczyszczona ze wszystkich osób, którym wcześniej było z nami nie po drodze, w 2016 roku zbliżyła się do ideału zespołowej synergii. Stanowiła niemalże monolit – teflonowy na konkurencyjne zabiegi rekrutacji w swoich szeregach i zgodny we wszystkich kwestiach strategicznych. Coraz częściej przywódcy i czołowi Menedżerowie mówią o Colway już nie: „firma”, a gromada, plemię, nierzadko nawet: rodzina… A żartem: „nasza niebieska sekta”.

W rezultacie klasyczny biznes Colway najpierw szybko odbudował statystyki obrotowe, lekko osłabione w średniej roku 2015 poprzez odpływ części energii marketingowej i zasobów do Colway International – aby wiosną 2016 wejść na ścieżkę nowych, historycznych rekordów handlowych!

W 2016 roku Colway był przedsiębiorstwem o reputacji wzorowego płatnika i pracodawcy, a przede wszystkim prowizjodawcy. Biznesem sieciowym o świetnym wizerunku w środowisku networkerów RP, nieskażonym ani „hejtem” internetowym, ani krytyką w jakichkolwiek mediach, co się w tej branży praktycznie nie zdarza. Jego marka i produkty były w Polsce doskonale rozpoznawalne. Współpracował z rzetelnymi i bez wyjątku zaprzyjaźnionymi dostawcami i podwykonawcami, a także z całą plejadą znakomitych naukowców – wynalazców, którzy są w dodatku bez wyjątku dzikimi pasjonatami tego, co robią!

Colway 2016 roku to również silna organizacja dystrybucyjna w Bułgarii, struktury sprzedażowe w Czechach, na Słowacji, w Wielkiej Brytanii, w Irlandii i we Włoszech. Ekspozytury w Emiratach Arabskich, Wietnamie, Kanadzie, Stanach Zjednoczonych, Szwajcarii, na Węgrzech i w Rosji. To rodząca się dystrybucja w Hiszpanii, Chorwacji, Serbii, Turcji i kilku innych krajach. To Menedżerowie i ich klienci rozsiani w 40 krajach świata! Praktycznie wszędzie tam, gdzie zamieszkuje Polonia i nie tylko tam.

Colway zatrudnia załogę etatową uwielbianą wręcz przez menegement, bo nastawioną do niego w sposób serwilistyczny. Na naszych szkoleniach nie uczy się o wyjątkowości firmy i nie uprawia seansów motywacyjnych, lecz – szczególnie od 2016 roku – uczy warsztatowo kompetencji komunikacyjnych, rekrutacyjnych i sprzedażowych, które przydają się każdemu także, jeśli opuści nasze szeregi. I robi się to zazwyczaj non profit.

Firma oddała swojej Sieci w sposób również w tej branży bezprecedensowy – całą przestrzeń internetu. Z przyzwoleniem na wykorzystanie marki Colway, praw autorskich i znaków chronionych każdemu, kto nie uprawia nieuczciwej konkurencji wewnętrznej.

Produkty Colway „zapraszane” są na liczne wystawy i do różnych konkursów, mimo iż za to nie płacimy. Proponowane nam są wszystkie prawdopodobnie z istniejących „znaki jakości” i atesty komercyjne – z których to propozycji niemal nie korzystamy. Prezesów Colway zapraszano w charakterze gości honorowych, a bywało, że i mówców – na znaczące imprezy branżowe i proponowano im uczestnictwo w rozlicznych rankingach, elitarnych klubach itp. czemu zazwyczaj również odmawiają.

Colway 2016 roku, to także organizacja, która przetrwała praktycznie bez uszczerbku wiele lat ataków konkurencyjnych, czasami ataków bezpardonowych. Jawiąca się na tle licznych firm sektora MLM oazą wręcz spokoju, stabilności, rzetelności i organicznego wzrostu. Nie znająca kryzysów wewnętrznych, rozłamów w strukturach, migracji znaczących liderów, wpadek wizerunkowych, problemów prawnych, fiskalnych, finansowych i jakichkolwiek innych. To organizacja, od której nie odchodzi nikt, kto osiągnie w niej (wyraźnie łatwiejszy, niż gdzie indziej) sukces, o ile nie dopadnie kogoś choroba nie tylko marketingowców sieciowych, rozpoznawana jako „przepuklina ego”.

Colway to firma, która wygrała wszystkie gry konkurencyjne, w tym zawody najważniejsze: bój o polski, rybi kolagen – którego jest niepodzielnym królem na rynku, pozostawiając wszelkich kandydatów na konkurentów daleko z tyłu, tak biotechnologicznie, jak wynikami handlowymi.

To znakomita przystań zarówno dla sprzedawców, jak i dla budowniczych struktur w marketingu sieciowym. Do Colway nie przychodzi się orać na ugorze, ani brukować wyboistych szlaków. Pole jest dobrze nawiezione, a szlaki przetarte. Nasza marka jest uznana, a nasze produkty rozpoznawalne przez polskich konsumentów. Poprzedza je coś w rodzaju mieszaniny niedowierzania i pożądania. Z przewagą pożądania.

Dołączając do Colway 2016/2017 przystępujesz do okrzepłego, rzetelnego przedsięwzięcia ze znakomitymi perspektywami. Rdzennie polskiego, co rychło postrzeżesz we wszystkich jego aspektach. Sumiennego, realizującego marzenie jego założycieli, aby: „podzielić się z jak największą liczbą przyjaciół – jak największą ilością pieniędzy”.

SPRAWDŹ NASZE SUPLEMENTY

Młodość i piękny wygląd nie muszą przemijać tak szybko. COLWAY oferuje Tobie unikatowe rozwiązania.

Eliksiry młodości na bazie najnowszych polskich odkryć biotechnologicznych, które zatrzymują nasz dobry czas.

Piękno i młodość nie są zarezerwowane dla wybranych!

NAJNOWSZE PRODUKTY

ZOBACZ WIĘCEJ >

 

 

 

Naukowcy zawsze interesowali się kolagenem jako sposobem spowolnienia procesu starzenia się skóry, ich zwieńczeniem po latach prac jest właśnie Kolagen Naturalny w obecnej formule – odporny na dość wysokie temperatury (nawet do 28°C) i w ogóle nie konserwowany. Żywe aktywne białko.

 

Skuteczny sposób na dystybujcję kolagenu opracowała natomiast pomorska firma COLWAY. Jesienią 2006 roku COLWAY podjął eksperyment wprowadzenia do sieci, linii wysokiej jakości kosmetyków NATURAL COLLAGEN zawierających obok najaktualniejszych hitów kosmetologii – oczywiście także kolagen.

 

Jednym z największych od stuleci marzeń ludzkości było wynalezienie leku na starość lub chociaż jej najwidoczniejszy objaw – marszczenie się skóry. Już w 1795 r. uwięziono słynnego alchemika, hrabiego Alessandro Cagliostro za to, że odkryty przez niego eliksir młodości … nie działał.
XX-sty wiek przyniósł nam jeszcze wiele takich eliksirów. Co kilka lat koncerny kosmetyczne ogłaszały w swych reklamach, że oto wynaleziono panaceum na starzenie się skóry. Euceryt, gliceryna, lanolina miały być nimi, ale nie były. Potem antyoksydanty, czyli witaminy E i C oraz beta karoten, liposomy – czyli nośniki substancji czynnych w głąb komórek skóry, kremy hormonalne, kwasy owocowe, selen, witamina A, koenzym Q-10 – każdy z tych środków odwrócić miał proces wiotczenia skóry, jednakże co najwyżej go spowalniał.

   Ostatnie lata, to nadzieja w kwasie hialuronowym, mezoterapii, jontoforezie, hormonach wzrostu, retinolu, imedeenie. Póki co jednak, bezsporne efekty odmłodzenia skóry i spłycenia zmarszczek, osiągano jedynie poprzez implantację kolagenu, botoksu lub embrioblastów – czyli komórek pierwotnej zarodkowej tkanki łącznej.Są to zabiegi skuteczne, ale wymagające powtarzania co kilka miesięcy i dość kosztowne. Problem z wynalezieniem nieimplantowego leku na zmarszczki, wynikał od zawsze z przyczyn ich powstawania, to znaczy zanikającej z wiekiem zdolności organizmu do syntezy kolagenu, białka podporowego wytwarzanego przez fibroblasty, które tworząc siateczkę proteinową, wiąże w skórze wodę.

   Kolagen znany był ludziom od dawna. Pozyskiwano go ze skór bydlęcych,    niestety   w postaci nieaktywnej biologicznie.Sprawy historyczne i wielkie zaczynają się zazwyczaj bardzo prozaicznie, a ogromną większością wielkich wynalazków rządzi przypadek.
W latach 80-tych naukowcy Politechniki Gdańskiej a później także Uniwersytetu Gdańskiego, pracując w więcej niż skromnych warunkach, nad zagadnieniami dość dalekimi od kosmetologii, uzyskali z ekstraktu skór rybich kolagen o budowie łańcucha aminokwasowego idealnie przystającego do ludzkiego. Nie było w tym jeszcze niczego sensacyjnego. Od dawna bowiem stosowano na świecie kolagen wytwarzany ze skór bydlęcych – zaś później rybich, do implantów kosmetycznych, szwów rozpuszczalnych, protez naczyniowych, kompresów i jako składnik maści leczących oparzenia, rozstępy, blizny. Koncerny kosmetyczne inwestowały od 30-tu lat miliony dolarów w badania nad pozyskiwaniem kolagenu, który wchodził w skład najdroższych zazwyczaj i najbardziej reklamowanych kremów, maseczek, żeli i odżywek do twarzy.

   Gdańszczanie (inż. Skrodzki, dr hab Sadowska i Kołodziejczyk, prof.Przybylski) dowiedli wszak empirycznie, że białko dodawane dotąd do kosmetyków, nie jest bynajmniej tym samym co ludzki kolagen! Jest mimo podobieństw ciałem obcym, nieaktywnym biologicznie, raczej formą żelatyny, działającym jak placebo.
Idąc dalej, w poszukiwaniu kolagenu czynnego biologicznie, odkryto, także w Polsce metodę filtracji poprzez fibroiny jedwabnika morwowego, których budowa, bardzo zbliżona chemicznie do kolagenu, nie zrywała kruchego łańcucha białek podtrzymywanego przez wiązania wodorowe (patrz: wiedza dla zaawansowanych).
W tym właśnie momencie urodziło się największe polskie odkrycie chemiczne, od czasów ekstrakcji białka z kryla antarktycznego. Kolagen tą metodą pozyskany, zachowywał bowiem swoją budowę przestrzenną aminokwasów, bliźniaczą dla ludzkiego, tzw. potrójną helisę. Oznaczało to, że otwarta została droga do przywrócenia skórze białka, którego deficyt spowodował jej starzenie się! Czyli realną redukcję zmarszczek już istniejących! Zawrzało na   temat   polskiego   odkrycia   w świecie naukowym.
Kolagen zachowujący potrójną helisę był sensacją, ale w światowym  środowisku   specjalistów.  W Polsce   odbił się echem na tyle słabym, że nikt nie zainwestował do 2001 roku w praktyczne wykorzystanie wynalazku, który otwiera przecież nową epokę w kosmetologii. Na przełomie stuleci rozgłos wokół tematu powoli słabł. Przeszkodą bowiem do natychmiastowego wdrożenia odkrycia, było początkowo nie wypracowanie postaci emulgatu, który zapewniałby wchłanialność kolagenu do jąder komórek skóry po nałożeniu go na barierę ochronną naskórka. Gdy z tym się uporano, tworząc preparat kolagenowy w postaci transdermalnego żelu, wynikł problem jego nietrwałości pod wpływem temperatury.

   Dylemat ten był kluczowym dla koncernów farmaceutycznych i kosmetycznych, które bardzo chciały nabyć wyłączne prawa do pierwszego na świecie specyfiku wykazującego właściwości naprawcze skóry, ale nie były nim zainteresowane poważnie, dopóki denaturyzował się i tracił potrójną helisę w temperaturze pokojowej. Nikt jednak nie zaprzeczał, iż wydarzyła się rzecz wielka.

   Prace nad udoskonaleniem preparatu trwały w Polsce, zaś w kilku krajach świata podjęto badania kliniczne nad jego skutecznością…

Różnice między polskim Kolagenem a innymi:

  • zachowuje potrójną helisę, dzięki czemu jest biologicznie aktywny,
  • jako pierwszy specyfik na świecie potrafi nie tylko spowolnić, ale także odwrócić proces starzenia się skóry,
  • nie alergizuje,
  • wykazuje dziesiątki skutecznych oddziaływań medycznych,
  • jest nieporównywalnie tańszy, zarówno jako półprodukt do suplementacji kosmetyków,
    jak i w postaci produktu koronnego – żelu transdermalnego.