Determinanty sukcesu Jarosława Zycha

Spread the love
  •  
  •  
  •  
  •  
  • 1
  •  
  •  
  •  
  •  
    1
    Udostępnij

Determinanty sukcesu Jarosława Zycha

 

unnamed-3

O ludziach sukcesu napisano i powiedziano już mnóstwo rzeczy. Często prawdziwych, lecz trudnych do duplikowania. Także niemało zwykłych banialuków.
Uchodzę za człowieka sukcesu, więc może mam i ja prawo dodać swoje trzy grosze do tego modnego tematu…
Otóż rzadko się mylę, gdy rozpoznaję człowieka sukcesu w osobie, która:

 

– zdecydowanie wyżej stawia lojalność od opłacalności
– nie zaczyna pięć razy więcej wydawać z tej okazji, że zaczęła pięć razy więcej zarabiać
– co ma zrobić jutro, zrobi zawsze dzisiaj, jeśli tylko pojawi się na to czas i możliwość
– rozumie, że ludzkich serc nie odbierze ani komornik, ani nawet zmiana ustroju
– jeśli przewodzi innym, to zawsze wie dokąd idzie i dokładnie po co tam zmierza
– posiada piramidę wartości, w której ani czubkiem, ani podstawą nie jest zysk z przedsięwzięcia – nie zmienia ani charakteru, ani stosunku do innych, gdy się wzbogaci
– wie, że sukces zapowiedziany zawsze buduje autorytet, a osiągnięty niespodziewanie – rzadko
– nie zawsze mówi to, co myśli – ale stara się zawsze robić to, co mówi
– traktuje środki finansowe jako narzędzie, a nie jako cel – potrafi prywatność podporządkować celom zawodowym
– nie eliminuje ze swojego otoczenia nikogo kompetentnego – z powodów osobistych
– nie odgrywa się na tych, którzy okazali jej czarną niewdzięczność
– będąc na szczycie pamięta i docenia tych, którzy pomogli jej tam wejść
– traktuje i ocenia innych przez pryzmat wszystkiego, co przeżyli razem, a nie jednego tylko, zazwyczaj ostatniego i krótkiego etapu
– nie okazuje zazdrości nawet gdy ją poczuje
– na spotkania zawsze przychodzi o czasie, a zadania oddaje w terminie
– przenigdy nie opuszcza partnerów w kryzysie
– nie daje się zatrzymać w drodze do celu nawet opiniom ludzi najbliższych
– nie odpuszcza z tak błahych powodów, jak np. porażka, czy brak akceptacji otoczenia
– pamięć wykorzystuje do nauki, a nie do hodowania żali i krzywd
– czas poświęcany przez innych na oszczędzanie zużywa na to by więcej zarobić
– gdy przewiduje porażkę, to zawsze wykonuje manewr ucieczki do przodu
– chwali głośno, lecz nigdy przesadnie, za to jeśli kontroluje – to po cichu i dokładnie
– inteligencję wykorzystuje do asocjacji i wykorzystywania okazji, a nie do ogrywania mniej bystrych
– czerpie większą przyjemność z dawania, niż z brania Istnieje wiele takich i podobnych list.

Są wręcz modne w mediach społecznościowych. Nie twierdzę, iż moja jest czymś lepsza. Jest po prostu moja. Zapewne to nadal za mało, by osiągnąć sukces. Jednocześnie i to okazuje się zbyt trudne dla większości z nas. Może dlatego na szczytach nie widać tłoku…

Jarosław Zych

Wykorzystano materiał z Newslettera Uśmiech od Colway.

  •  
    1
    Udostępnij
  •  
  •  
  •  
  • 1
  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz