Inna relacja Testimoniale – colvita .

Inna relacja Testimoniale – colvita .

Ból zaczął się w maju w wieku 50 lat. Promieniował od dolnej partii kręgosłupa poprzez całą lewą nogę aż do stopy. Może nie był o dużym natężeniu, ale nie pozwalał o sobie zapomnieć, szczególnie nocą. Z dnia na dzień było coraz gorzej. Nie potrafiłem zgiąć nogi w kolanie, tak jakby moje ścięgna nagle się skróciły. Założenie skarpetek okazywało się wielkim wyzwaniem, a łzy same napływały do oczu. Diagnoza lekarza rodzinnego – rwa kulszowa. Lekarka zapisała mi tabletki przeciwbólowe i spytała, czy stać mnie na prywatne zabiegi masażu i na wizyty na basenie, które mogą pomóc (wiadomo, że w połowie roku nie ma szans, by jeszcze w tym samym roku zapisać się na zabiegi refundowane z funduszu zdrowia). Inne metody leczenia to operacja za może kilka lat. Wróciłem do domu załamany. Ale od czego jest internet. Zacząłem szukać i przeglądać blogi poświęcone rwie. Przeczytałem może 100 wpisów, albo i więcej i byłem coraz bardziej pewny, że będę się musiał przyzwyczaić do bólu. Aż w końcu trafiłem na jeden wpis mówiący o tabletkach Colvita oraz kolagenie naturalnym. Osoba, która umieściła ten wpis była bardzo przekonywująca. Po wpisaniu w przeglądarce Colvita znalazłem kilka sklepów oferujących ten produkt. Problemem okazała się cena suplementu. Ale policzyłem, że koszty masażów i wizyt na basenie mogą przewyższyć koszty zakupu 1 opakowania 120 kapsułek, a do tego suplement otrzymam za 2 dni, a nawet na płatne masaże trzeba czekać w kolejce. Colvitę otrzymałem 31 maja. Zacząłem brać 2 kapsułki dziennie, a wraz z nią dodatkowo witaminę C. W dniu 05 lipca gdy wstałem rano coś było nie tak. Dopiero po chwili uświadomiłem sobie, że ból zniknął. Nie byłem jeszcze pewny, czy to stan chwilowy, czy choroba została pokonana. Dzisiaj po 6 latach wiem, że to Colvita sprawiła ten „cud”. Dzisiaj jedynym wspomnieniem po rwie jest lekkie zdrętwienie na spodzie stopy, z którym da się żyć ;-). Później w tym samym sklepie kupiłem kolagen naturalny oraz książkę S.A. Biateczki, dzięki któremu stałem się gorącym orędownikiem suplementacji. W „podzięce” za tak cudowny suplement opisałem mój przypadek na stronie sklepu, gdzie dokonałem moich pierwszych zakupów. Pamiętam imię i nazwisko tego managera Colway, niestety nie mogę już znaleźć strony tego sklepu, by wkleić link do mojego wpisu sprzed 6 lat. Nie wiem, czy Colvita pomoże każdemu tak szybko jak w moim przypadku. Ja zadziałałem natychmiast, gdy problem się zaczął, nie miałem nadwagi więc 2 kapsułki dziennie wystarczyły. Nie mniej jednak każdy, u którego stwierdzono tą chorobę nawet wiele lat temu powinien spróbować. Jestem pewny, że Colvita jest w stanie pomóc każdemu – kwestią jest tylko odpowiednia dawka, czas i cierpliwość. Niestety ten ostatni czynnik jest często decydujący:-)

Życzę wszystkim zdrowia,
Andrzej Galubiński.

Dodaj komentarz