Jak pracować mniej i mieć więcej ?

cd3f81c989a7f34b150b3aea8e50733786ba6cd8_sider-1Idea zarabiania większej ilości pieniędzy przy mniejszej ilości wykonywanej pracy brzmi nieźle, prawda? Jak jednak pracując mniej, możesz mieć więcej?

Nie powinno chodzić przecież o to, by mieć kilka etatów lub spędzać w pracy długie godziny, tylko po to, żeby zarabiać dodatkowe pieniądze. Niestety, jest jeszcze wielu pracowników i przedsiębiorców, którzy uważają, że tylko praca od rana do wieczora i rozkręcanie kilku biznesów jednocześnie, może dać im potrzebną, dużą ilość banknotów. Nie jest to, rzecz jasna niemożliwe dopóki sił starcza, ale wszystkim z tego gatunku grozi to, że przez wiele lat (jeśli nie do końca życia) będą uwięzieni w pracy. Jeżeli ta praca nie będzie więc dla nich wielką przyjemnością, to bardzo poważnie grozi im również to, że może nigdy nie będą ani wolni, ani szczęśliwi.

#colway #eliksir #zdrowie #uroda #kolagen #spa #film #fitnes #twarz #koszalin #kołobrzeg #paznokcie #skóra #fryzjer #włosy #salonfryzjerski #salon #salonyurody #solarium #siłownia #foto #pilling #suplementy #witamny #krem #kosmetyki #konkursy #photographer #fotografia #facebook

Co to jest dochód rezydualny?

Istnieją dwa rodzaje dochodów – dochód linearny i rezydualny. Dochód linearny związany jest z otrzymywaniem wynagrodzenia tylko z jednego źródła (np. praca na etacie, prowadzenie własnego biznesu) i oczywiście z koniecznością codziennego chodzenia do pracy. O dochodzie rezydualnym mówimy wtedy, kiedy raz wykonana praca, codziennie przynosi Ci zyski, nawet wtedy, kiedy jesteś na imprezie lub spędzasz czas w inny ciekawy sposób albo wręcz kiedy śpisz. Budzisz się rano, a na swoim koncie widzisz pieniądze, których jeszcze tam nie było poprzedniego dnia. Nie musisz chodzić do pracy ani pilnować wszystkiego, co dzieje się w Twoim biznesie.

Jak to zrobić…?

Dochód rezydualny (pasywny) można czerpać z wielu źródeł – wszystko zależy od Twojej kreatywności. Możesz napisać książkę, e-booka, posadzić czosnek lub stworzyć przydatny kurs internetowy. Kiedy zaczniesz już to sprzedawać, zobaczysz, że będziesz miał z tego dochód, na który patrząc z punktu wysiłku głównego – zapracowałeś raz. Kolejne sposoby na uzyskanie pasywnego dochodu to sprzedaż praw autorskich lub patentowych, czy np. wynajmowanie nieruchomości.

Poznaliśmy kiedyś człowieka, który blsko 30 lat stróżował na bazie kontenerowej w Gdyni. I tyleż lat patrzył codziennie na kontenery. Także na te przechodzące do demobilu, wśród nich takie z instalacją chłodniczą. Po 30 latach przyglądania im się bezmyślnie wpadł na pomysł, by za oszczędności 30-tu lat stróżowania kupić sobie taki jeden kontener, w cenie złomu zresztą. Po czym wynajął go hodowcy lisów, czy innych futrzaków z okolic Koleczkowa – na trzymanie w chłodniczym kontenerze karmy dla tych zwierząt. Za półroczny czynsz kupił drugi kontener, potem namówił rodzinę na inwestycję w kontenerowy biznes, potem nawet wziął kredyt, zatrudnił serwisantów aparatury chłodniczej…

Dziś wynajmuje kilkadziesiąt takich kontenerów. Nie pracuje zbyt wiele w ciągu dnia. Jego dochód można śmiało nazwać rezydualnym.

Oczywiście Ty wiesz świetnie Czytelniku po co Ci te historie opowiadamy… Tak. Wielopoziomowy marketing sieciowy jest taką właśnie formacją ekononomiczną, w którą angażując się poprzez wytrwałe rekrutowanie kolejnych i kolejnych konsumentów, a może i duplikatorów takiego samego działania – można wypracować całkiem zacny dochód rezydualny.

Lęk mnie powstrzymuje…

Wielu spośród tych, którzy dziś ten dydaktyczny news przeczytają – wie o tym oczywiście. Co więcej ! Nawet próbowali to zrobić. Kilku osobom przecież powiedzieli o takim biznesie i możliwościach, jakie on niesie. Może nawet nie kilku osobom, a całemu tuzinowi ? A może jeszcze większej ilości?

Ale albo ich słabo słuchano, albo im słabo wierzono, albo wręcz ich obśmiano. Może nawet usłyszeli przykre słowo, co myśli ten i ów o „takich amwayach”… Mogło tak być. W każdym razie nadziali się na różne formy odmowy. I pojawił się lęk, aby nie usłyszeć kolejnej.

Demon lęku przed odmową.

Każdy z nas go posiada. Był w zakamarkach naszego umysłu niemal od zawsze. A dokładnie od czasu, kiedy weszliśmy w społeczeństwo. Bo dopóki krążyliśmy od mamy do taty, dziadka, babci, cioci, wujka z żądaniem kupienia nam loda, czy zabawki, to żadna ilość odmów nie miała dla nas żadnego znaczenia.

Dlaczego potem tak strasznie się to zmieniło ? Jak mogliśmy wyhodować tego demona to rozmiarów tak monstrualnych, że dzisiaj niektórzy z nas nawet nie potrafią po prostu podejść do osoby innej płci i zakomunikować jej jacy są fajni ? Tak się boją odmowy, że wolą dawać ogłoszenia w internecie…

O demonie lęku przed odmową pogawędzimy sobie w tych newsletterach jeszcze nie jeden raz… Na dziś wystarczy powiedzieć, że to niezdolność do eksterminowania go odbiera wielu, wielu fantastycznym, pozytywnym, lubianym, mającym rozliczne talenty ludziom – szansę na naprawdę zacny dochody rezydualne w Colway. Na wielotysięczne prowizje, które patrząc na ich potencjał, dawno powinni już u nas pobierać, tak samo jak pobierają je ci, którzy ze swoim demonem rozprawili się dawno…

Dodaj komentarz