Kto się boi wyliniałych demonów?

Kto się boi wyliniałych demonów?

10 lat z okładem towarzyszą nam opowieści dziwnej treści: „jak to przyjdzie nowa konkurencja i nas zje”. Średnio jedna-dwie rocznie takie fale przepływają nad/obok nas i co? I nic. „Koniec Colwaya” wieszczyli już kiedyś tam wypędzeni eks-liderzy, a dziś słuch o nich zaginął. Miały nam okrutnie zaszkodzić liczne amerykańskie MLM-y, które co i rusz próbują zagnieździć się nad Wisłą (z MonaVie na czele) i jakoś albo nawet dobrze nie wystartowały, albo już odpłynęły w siną dal. Miał być silną konkurencją stworzony konceptem naszych dysydentek Perfect Coll, a nie jest konkurencją praktycznie żadną. Żadna z fal, jakie miały rzekomo, w fobiach niektórych Menedżerów zatopić Colway, nie sięgnęła nam nawet do nosa.

Właśnie płynie kolejna taka fala: Souvre Internationel. Rwąca entuzjazmem kilku tysięcy młodych ludzi, którzy pędzą, robiąc kolejny zwrot kursu za ambitnym liderem kiedyś FM Group, potem Lou Pre – Darkiem Holeniewskim. Wyposażeni nawet w kolageny naszego byłego dostawcy, które mają „uszlachetnić” ich toaletową ofertę produktową. I co? Słychać tu i ówdzie, że biją poniżej pasa, jak to w polskim MLM-ie bywało nieraz. Że głupstwa wygadują i piszą na forach… A my musimy odpowiadać na nie, bo zalęknieni Menedżerowie pytają:

 

 

Drodzy colwayowcy… Kiedy wreszcie zrozumiecie, że to już nie te czasy, kiedy naszą Organizację ktoś mógłby chociaż nadgryźć? My już dawno gramy w innej lidze. Wyższej. Dziś to my ustanawiamy standardy, a nawet trendy. To nasze koncepcje produktowe i biznesowe inni naśladują mniej lub więcej udolnie. To nasz język opisów kolagenów, suplementów, kosmetyków jest cytowany w materiałach innych, włącznie z terminologią, którą my wymyśliliśmy! To nas kopiują, podrabiają, podszywają się pod nasze marki. To my stanowimy wzorzec. To my jesteśmy biotechnologicznie lata całe przed wszelką konkurencją. Czego i kogo się więc boicie?

Nie będzie nigdy monopolu, mamy wszak wolny rynek. Konkurencja ma też swoje liczne zalety. Choćby takie, że stymuluje do działania, do rozwoju i do doskonalenia się. Niech więc stymuluje i Was. Kiedy w akwenie, gdzie żyją tołpygi (najlepsze ryby do izolowania z ich skór kolagenu) nie ma żadnych drapieżników, to one są leniwe, zatłuszczają się, a ich skóry mają więcej warstwy lipidowej, niż proteinowej, co jest dla nas niekorzystne. Dlatego odławiający dla nas tołpygę wpuszczają celowo do akwenów szczupaki. By podgryzając tyłki rybom silnym, a pożerając od czasu do czasu jakąś słabą – wzmacniały i kondycjonowały całą populację.

Tak mniej więcej i my patrzymy dziś z lekkim uśmiechem na działania konkurencyjne rodzaju takiego, jaki widzimy. Na te fale, które przychodzą i przechodzą. Colway to dziś już nie tylko wielkie obroty i to czynione przez dwa niezależne organizmy ekonomiczne. To nie tylko plejada naukowców o wielkich osobowościach (Frydrychowski, Batieczko, Dolniak, Czarnecki, Słoń– a pokażemy niebawem kolejnych!), to nie tylko unikalne produkty, za którymi nigdy żadna „konkurencja” nie zdąży. Colway to marka, to tradycja, to Plemię. Ci, którzy byli na Krecie rozumieją co mamy na myśli mówiąc o plemieniu, o gromadzie o szczepie, a wszystkich innych zapraszamy serdecznie na nasze Szkolenia, spotkania informacyjne i integracyjne. Tylko tam bowiem możemy Wam pokazać, jaka jest różnica pomiędzy firmą handlową, a sektą ekonomiczną. I dlaczego Plemię…

Na scenie polskiego marketingu sieciowego znowu jest ostatnio mnóstwo zamętu. Słychać co rusz, która to firma zawiodła, czy wręcz oszukała tych, którzy zaangażowali się w budowanie jej struktur. Który to już z kolei lider obwieszcza, że oto oszustami są ci, jakich dopiero co przestawiał za najlepszych na świecie… Rozłamy, spory, rozczarowania i emocje im towarzyszące. Czy Colway nie jawi się na ich istną oazą spokoju 13-letnim, stabilnym przedsięwzięciem, które ma ugruntowaną reputację, rozpoznawalność i markę? Dostrzeżcie to, zanim napiszecie do nas kolejnego maila oburzającego się na jakieś kłamstwa w internecie.

A jeśli potrzebujecie miażdżących argumentów na to, czyją własnością jest marka Kolagen Naturalny Platinum, Silver, Graphite, co to znaczy dziś w UE „producent kosmetyków”, czyli: czy Colway jest Producentem swojej marki, czy nie, co to znaczy wytwarzać polski, rybi kolagensposobem opatentowanym – to zapoznajcie się (i wszystkich, których dręczą jakieś wyliniałe demony) Wszystkie Certyfikaty znajdują się na tej stronie http://zdrowiej.net.pl/certyfikaty

Dodaj komentarz