O naszym biznesie w Gazecie Finansowej.

Spread the love
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O naszym biznesie w Gazecie Finansowej

Czy czytacie Gazetę Finansową ? To jedno z poważniejszych i bardzo opiniodawczych czasopism w Polsce. Szczególnie w kręgach biznesowych. W lutym b.r. otrzymaliśmy propozycję napisania artykułu do tego periodyku. O recepcji marketingu sieciowego w społeczeństwie. Na dość specyficznych jednak warunkach: żadnej kryptoreklamy, nie wolno też pisać o network marketingu w sposób apologetyczny. Właściwie to powinno być o MLM nawet trochę krytycznie. Redakcja GF ma w dodatku prawo ingerowania w tekst i nadawania tytułów podrozdziałom. Niewdzięczne zadanie. Jak sobie z nim poradził Jarosław Zych, możecie przeczytać tutaj:

http://www.gf24.pl/15794/jak-wzbudzic-zaufanie-potencjalnych-klientow-do-firm-spod-znaku-mlm#comment-308975

 

82Kiedy kolageny nowej generacji ?

Jako że przebąkujemy coraz częściej o kolagenach nowej generacji, odpornych na denaturację termiczną nawet w 45 ⁰ C, lepiej wchłanialnych, o pH 5,5 – a nawet wyższym, czyli odpowiadającym kwasowości skóry ludzkiej, o kolagenach, w których po raz pierwszy procesy rozpadu 3-helis na pojedyncze spirale i peptydy będą kontrolowane i powtarzalne – więc płyną pytania od Was na te tematy. Najczęściej dwa ich rodzaje: kiedy te kolageny w ofercie Colway ? Jakie autorytety naukowe za tym stoją ? Czy to aby nie propaganda ?

Na pytanie: kiedy, nasza redakcja odpowiedzi nie zna. To tajemnica Jarka, Maurycego, naszych biznesowych aliantów i bardzo wąskiego zespołu, jaki nad tym pracuje od ponad dwóch lat. Trudno nawet powiedzieć nam, czy jeszcze w tym roku. Na razie ciągle strategicznym dostawcą dla nas hydratu kolagenu rybiego jest Inventia, która badań w tym kierunku nie prowadzi.

Ale Redaktorkom „Uśmiechów” pozwolono uchylić jednego na razie rąbka tajemnicy… Choć niewiele o tym przez lata mówiliśmy, Colway praktycznie już od 2006 roku inwestował we własne badania biochemiczne. Współpracując w tym zakresie z coraz poważniejszymi placówkami. Na dzień dzisiejszy jest ich aż trzy. Przedstawiamy więc oto jedną z nich. Uwaga, bo to prawdziwa sensacja…

/dalej reportaż Jarka Zycha, który jedyny zna ten temat dobrze/:

Finepharm – miejsce niezwykłe, jakich mało na świecie

A w Polsce jest tylko jedno takie miejsce. Finepharm jest dzieckiem ludzkiej Pasji. Całkowicie prywatnym biznesem, dowodzonym przez wybitnego naukowca. Firmą badawczo-wytwórczą, która w części odkupionej od jeleniogórskiej „Jelfy” przemysłowo wykorzystuje rodzime i prekursorskie na świecie biotechnologie. Finepharm produkuje aktywne substancje farmaceutyczne („active pharmaceutical ingredients”) – w skrócie API. Są one wykorzystywane przez firmy farmaceutyczne do produkcji leków. Filozofią firmy jest produkcja substancji bardzo specyficznych, unikalnych (niszowych), wymagających zaawansowanych technologii. Ceny jednego ich kilograma idą w setki tysięcy dolarów, przy czym jest to i tak często kilkakrotnie taniej, niż ich odpowiedników np. w USA. Finepharm wytwarza (jako jedna z dwóch tylko placówek na świecie) aprotyninę, zapobiegającą komplikacjom podczas trudnych operacji. Także urokinazę stosowaną w lecznictwie zamkniętym m.in. zakrzepicy żył. Okrętem flagowym Finepharmu jest TFX, lek przeznaczony dla chorych na wirusowe zapalenia watroby B i C.

 

To w tym właśnie laboratorium powstała neotymozyna ß4, substancja, której poświęcimy pewnego razu osobny newsletter, a może nawet cały cykl, gdyż kto wie, dokąd z nią zawędruje kiedyś Colway… To sensacja globalna w medycynie, którą my jako pierwsi na świecie widzimy w … kosmetologii. Razem z kolagenami nowej generacji, które oczywiście powstają też w współpracy z Finepharmem. Podobną wizję dzielimy z twórcami najtańszej na świecie dysmutazy ponadtlenkowej o najwyższym możliwym stężeniu !

Ta placówka wytwarza nadto: hialuronidazę, labdimer lizozymu, pankreatynę, rybonukleazę, rozliczne peptydy aktywne biologicznie, nawet unikalne na skalę światową suplementy, jak np. blokującą metabolizm skrobi fasolaminę.

 

Dr Jan Czarnecki – skromny geniusz i pasjonat

Mózgiem i silnikiem Finepharmu jest prezes firmy i zarazem jej współwłaściciel, nasz biznesowy przyjaciel, człowiek w 100% „z naszej bajki” – dr Jan Czarnecki, wybitny badacz, twórca wielu unikalnych biotechnologii i opracowań naukowych, posiadacz licznych patentów, który po latach spędzonych w placówkach naukowych przede wszystkim niemieckich, mógł wieść wygodne życie na bogatej emeryturze, lecz wrócił do Polski, by oszczędności życia zainwestować w swoje niesamowite wizje. By realizować swoją pasję w założonym przedsiębiorstwie. A ludzie z pasją się przyciągają. Pewnego dnia, jeszcze inny pasjonat (o nim kiedyś osobno), który miał być naszym konkurentem, a został przyjacielem, zawiózł nas do Jeleniej Góry, gdzie rozmowy z panem Janem przeciągnęły się do rana. I jeszcze było nam ich wtedy mało. Obcując z ludźmi takimi jak do ktor Czarnecki, człowiek staje się lepszy i gotowy na jeszcze więcej. Znajduje inspirację do nowych celów i wyzwań.

To właśnie sumptem doktora Jana – Finepharm inwestuje w najnowocześniejsze techniki biotechnologiczne. Na skalę przemysłową stosuje chromatografię cieczową oraz ultrafiltrację i nanofiltrację.
Dzięki temu firma otrzymuje substancje o najwyższej jakości z dużą efektywnością ekonomiczną, co jej pozwala skutecznie konkurować na rynku komponentów farmaceutycznych, zaś nam – czyli Sieci Colway – poważnie myśleć o produktach anti-age, których jeszcze świat nie widział z powodów takich choćby, że np. dysmutaza ponadtlenkowa, najsilniejsza znana dotąd substancja naprawcza dla skóry, jest póki co, niedostępna cenowo dla przemysłu kosmetycznego. Ta od doktora Jana – dla nas, będzie zaś dostępna na pewno.

Tu więc się rodzą nowe wizje dla Colway na jego drugą dziesięciolatkę:

A tu powstają polskie, rybie kolageny nowej generacji:

Dr Jan Czarnecki i autor

To tylko mała część przyszłego zaplecza naukowo-produkcyjnego Colway …

… na drugą dziesięciolatkę naszej Organizacji. Jak Wam się to podoba ? Nie mogłyśmy pokazać więcej obrazków i sekretów nawet tylko z samej Jeleniej Góry. A to jedna zaledwie z zaprzyjaźnionych i realnie już współpracujących z nami placówek. Już to chyba jednak daje pewien przedsmak. Poczytajcie o Finepharmie i doktorze Czarneckim w internecie. Taki będzie przyszły Colway ! Szukający ludzi z pasją wszędzie, gdzie oni są. Ludzi, którzy nigdy nie stoją w miejscu, nigdy nie są zadowoleni z sukcesów dotychczasowych. A w pierwszej kolejności Polaków – wynalazców, prekursorów. Takich będziemy szukali biznesowych Przyjaciół. Ludzi z wizją, ludzi wielkich i skutecznych. Czy widzicie różnicę pomiędzy tylko tym skrawkiem naszej przyszłości, który na razie pokazujemy, a teraźniejszością ? Czy rozumiecie sympatycy Colway, że aby dokonywać rzeczy wie lkich, zmiany są nieodzowne ?

Jeszcze przed latem postaramy się odkryć Wam nieco więcej na te tematy.

  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz