Podciągnijmy tabory

Spread the love
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Podciągnijmy tabory

Jest wspaniale. Jest rozwojowo, jest stabilnie i optymistycznie. 25 000 produktów COLWAY (albo i więcej) znajduje każdego miesiąca swoich zadowolonych nabywców. Co miesiąc generuje to kilka milionów złotych marż handlowych i prowizji menedżerskich, które dzieli pomiędzy siebie relatywnie wcale nie tak liczne Plemię. Czyli ma co dzielić! To podobnie jak z PKB… W Polsce mamy bardzo podobny przychód krajowy brutto, jak w Szwecji. Tylko, że nas jest cztery razy więcej. Dlatego Menedżerowie COLWAY wykazują wyższy poziom zadowolenia z przedsięwzięcia, do którego przynależą, niż uczestnicy „większych” organizacji.

Jesteśmy więc marketingiem sieciowym intensywnym i efektywnym. „Gęstym”, jak sam lubię powiedzieć. Uznaną marką i dobrą przystanią. Czego nam brakuje by „podciągnąć tabory” i historyczne rekordy obrotowe drugiej połowy 2016 zamienić w taką samą średnią pierwszej połowy 2017? By okrzepnąć na najwyższym poziomie „PKB” jaki dotąd notowaliśmy? Otóż brakuje nam kilku miesięcy spokojniejszego tempa pracy i właśnie EDUKACJI. Przez edukację rozumiem tu także przyswojenie wiedzy o nowościach produktowych choćby roku 2016, których sprzedawanie – jak sami zauważyliście – daje nam lepsze efekty, niż np. handel tylko Kolagenem Naturalnym lat temu dziesięć… Przez edukację rozumiem wyedukowanie w atrybutach tych produktów nie tylko Menedżerów i Dystrybutorów, lecz także ich Konsumentów. To dlatego jednym z określeń, jakie najczęściej pada na Szkoleniach Karoliny Górskiej jest słowo: „korzyści”.

Wiecie dlaczego mimo, iż konkurenci do handlu żelami kolagenowymi wyrastają ostatnio jak grzyby po deszczu – to ciągle Kolagen Naturalny COLWAY jest najczęściej nabywanym tropokolagenem w Polsce? Bo mamy najlepiej wyedukowaną w tym produkcie Klientelę. Tak samo trzeba nam ją edukować w produktach dr Słonia, Atelokosmetykach Olimpii Baranowskiej, w nowych suplementach, itd. Tu właśnie tkwi siła naszej Organizacji, której obroty rosły ostatnio znacznie szybciej, niż jej szeregi. Jeżeli tak będziemy robić, czyli edukować naszych Uczestników i naszych konsumentów w korzyściach, jakie niosą nasze kolejne produkty w ofercie, to konkurencji zawsze pozostanie wąchać smród z naszych rur wydechowych, gdyż póki co, każda firma z branży MLM próbująca konkurować z COLWAY – najpierw naśladowała nas, a potem próbowała przerekrutowywać naszych ludzi, co jest taktyką prostacką i słabą.

COLWAY jest awangardowy, bo jak każda firma progresywna ma co drugi-trzeci sezon przynajmniej jeden hit handlowy. Również tym ucieka konkurencji. Manewr „ucieczki do przodu” przeprowadza w obliczu każdego problemu i każdego zastoju. Jeśli jednak robi się ofensywę tak mocną, jak my w 2016 i wprowadza się takich hitów więcej, to raczej należy nieco zwolnić, właśnie po to, aby „podciągnąć tabory”. Pół roku powinno nam na to wystarczyć.

Przez edukację rozumiem także nauczenie tych, których pozyskaliśmy w Ofensywie 2016 – naszego biznesu. Czyli nie tylko o produktach, ale także o przewagach naszego przedsięwzięcia nad konkurencją i nad siermiężną pracą etatową. O szczególnym Planie Finansowym. O rdzennych wartościach COLWAY i o jego atrybutach obiektywnych.

I tym Przyjaciele, chciałbym abyście zajęli się w tym spokojniejszym roku – Wy. Jeśli szliście za mną tyle lat, jeśli zaufaliście mi, gdy Was raz jeszcze podrywałem do ostatniej Ofensywy i Promocji – to zaufajcie mi i teraz, kiedy mówię: trzeba odrobinkę tylko zwolnić i „umocnić się na zdobytych pozycjach”. Skonsumować zyski, posiąść wiedzę o nowościach i hitach ostatnich miesięcy.

Chciałbym, byście tą wiedzą napełnili swoich nowych współpracowników i wiernych klientów. Byście pozyskanych Dystrybutorów i Menedżerów – „powstańców listopadowych” w pełnej ich liczbie uczynili colwayowcami. Czas ekstensywnej uprawy gleby przy budowie struktur sieciowych też już w kulturze euroamerykańskiej powoli się kończy. Orać „trójpolówką” można jeszcze długo, kiedy się robi MLM w Azji, ale nam, w tym kraju, gdzie prawie każdy pozytywny i zaradny człowiek albo już znalazł swoje miejsce albo wyemigrował – będzie coraz trudniej przekonywać, że nasza propozycja jest jeszcze lepsza… Dlatego właśnie czasami będziemy zwalniać tempo. Również dlatego, by zjeść z talerza wszystko to, co nam los i zabiegi nasze na niego położyły.

Właśnie tym się, proszę w najbliższych miesiącach zajmijcie, a ja i mój ciągle jeszcze przecierający się zespół połapiemy te kilka nici, jakie nam pouciekały albo się splątały – i ogarniemy to wszystko, co tego wymaga, aby zaiste wszystkie tabory zostały podciągnięte. Na Rocznicy w Janowie Podlaskim pewnie zaczniemy opowiadać już o nowych szarżach.

  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz