Na co pomógł mi kolagen……

Spread the love
  • 1
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    1
    Udostępnij

TESTIMONIALE

Dzień dobry,

Moje testimoniale:

Gdyby kózka nie skakała…, lecz może lepsze będzie, od przytaczania przysłowia, przywołanie prawa przyciągania.

Jako menedżer firmy Colway nie ustawałam w zachwytach nad zbawiennym działaniem kolagenu na bolące stawy, problemy z kolanami, lokciami itp. Aż…stałam sie żywym przykładem, że KOLAGEN NAPRAWDĘ DZIAŁA. Zwichnęłam kostkę, a maź stawowa rozlała sie po całej stopie, nadając jej kształt fioletowej buły.

Nie mogłam chodzić , nie mogłam dotknąć stopy – koszmarny ból. Rady, jakie mi udzielano to: założenie szyny, złamanie nogi i składanie kostki! A ja – jak oszalała, co 2 godziny wklepywalam (płacząc na początku z bólu) kolagen Graphite i łykałam Colvitę + Witaminę C.

Dopingował mnie też fakt, że w tym czasie, co 2 tyg, jako uczestniczla 4 edycji Akademii Menadżera, musiałam pojawiać się na zjeździe w Warszawie.

Na pierwszy zjazd (po kontuzji) pojechalam z krzesełkiem turystycznym, a moja satysfakcja polegała tylko na tym, że, jak to u Kamili Rowińskiej, uczestnicy namachali sie fizycznie, a ja z nogą na krzeselku obserwowałam ich wyczyny.

Po około miesiącu, podczas finałowego spotkania Akademii, w niebanalnie wysokich butach, odtańczyłam swoją rolę w naszym popisowym przedstawieniu.

Niektorzy ze zdziwieniem stwierdzili, że pierwszy raz widzieli, żeby skręcenie “samo od smarowania” zeszło:-)

No cóż, kocham Kolagen Graphite!

Pozdrawiam,

Violetta Brajer

  •  
    1
    Udostępnij
  • 1
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz